- Żartowałem.

i rzuciła się pędem przed siebie, roztrącając przechodniów.
zaczęła przeszukiwać torebkę.
Zaparkował na tyle blisko, by widzieć wchodzących i
D. nie przejmować się tym.
- Przyduś tego cwaniaczka - powiedział Helen nadinspektor
pragnie. Bardziej niż powietrza.
- Nie zamierzam przepraszać, że cię pocałowałem,
to wspomnienie.
Zanim zdołał pomyśleć o jakimś innym rozwiązaniu,
po ośmiu dniach, chociaż jeden z rzuconych przez
żeby wysłuchać raportu od sierżanta Reeda,
Musiały jednak być wewnątrz domu, czuł to.
Lizzie nadal patrzyła mu w twarz, nie ruszając się z
- Tylko się nie wściekaj - uprzedziła Dixie. - Ja go

drzwi, ale były zamknięte na klucz.

Nieprzerwane używanie magii nie były za darmo. Upadałam pierwsza - zemdlałam. Nigdy w życiu nie musiałam tak długo i monotonnie czarować. Wyczerpywało to bardziej niż bieganiny po lesie. Byłam nieprzytomna najwyżej pięć minut i, ocknąwszy się, zapewniałam, że świetnie odpoczęłam i mogę iść dalej, ale przyjaciele oczywiście mi nie uwierzyli. Rolar stwierdził, że moja cera przypomina mu niejakie prygucze ziemnowodne (cholera wie, co to za roślina – przyp. red) przy czym na ostatnim zdychaniu. Większością głosów (przy jednym przeciwnym) zdecydowaliśmy się na powrót.
- Niemniej bardzo cię proszę, żebyś już nigdy
krewnych Star. Twierdzi, że Cantrell to przybrane nazwisko.

nie przejął, jakby mu wcale nie przeszkadzało, że

- A gdybyś wiedziała?
- Wiem, kochanie, wiem - przemawiał do niej łagodnie, nie
czym rozmyślać: córki Karoliny to przecież cząstka jej samej.

widzieli w telewizji powtórkę programu o losie

Umilkła na chwilę. - Tatuś zawsze go lubił, prawda, Imo?
dze. - Wychodzę. Zostań tutaj, posprzątaj ten syf i pozbądź się, wiesz,
nowy rodzaj żalu, a także ogromną litość dla żony, ale i pewną